Lord Strażnik Koronny odwołany

Dział zawiera pisma i sprawy Dworu Królewskiego wydane w czasie drugiego panowania Alfreda.
Awatar użytkownika
Alfred
Posty: 39
Rejestracja: 16 kwie 2013, 18:12
Numer GG: 47634183
Kontakt:

Lord Strażnik Koronny odwołany

Post autor: Alfred » 13 lip 2018, 21:40

Obywatele Elderlandu!

Zdecydowałem się dziś zwolnić ze sprawowanego urzędu dotychczasowego Lorda Strażnika Koronnego, Daniela von Witta, w związku z utratą zaufania wobec niego, niezbędnego, aby mógł on w dalszym ciągu wykonywać w moim imieniu władzę królewską na elderlandzkiej ziemi.

Nie jest tajemnicą, że podczas tego panowania moje zaangażowanie w Królestwie Elderlandu było minimalne. Przyczyny tego są dwojakie. Mimo bliskich związków łączących Oba Królestwa, jako obywatel dreamlandzki nigdy nie podejmowałem aktywności na elderlandzkiej ziemi i pozostaję w stosunku do tego Królestwa osobą z zewnątrz: z jednej strony nie odczuwam szczególnego związku emocjonalnego z nim, jak to ma miejsce w przypadku ojczystego Dreamlandu, z drugiej żadną miarą nie mogę być uznany za kogoś zasłużonego dla Elderlandu i stąd mającego prawo do decydowania o jego sprawach. Co więcej, dysponuję ograniczonymi zasobami nie tylko czasu, ale i motywacji, jakie mogę przeznaczyć na działalność mikronacyjną; z powyższych względów jestem raczej skłonny skoncentrować je na Królestwie Dreamlandu, niż rozpraszać je między dwoma państwami, co, obawiam się, nawet przy najlepszych chęciach dałoby zgoła niesatysfakcjonujące rezultaty.

Siedemnastego czerwca, w odpowiedzi o zapytanie Lorda Strażnika Koronnego o moje pojawienie się w Elderlandzie, nakreśliłem swoje stanowisko: wyraziłem wolę pozostawienia społeczności elderlandzkiej szerokiej autonomii, motywując tę decyzję jak powyżej, zwróciłem się też z pytaniem o ewentualne ważne, bieżące sprawy, które mogłyby wymagać mojej interwencji. Nie otrzymałem odpowiedzi na swoją wiadomość.

Węzłowe decyzje w sprawach publicznych są w Królestwie Elderlandu podejmowane w ramach Tajnej Rady, która obejmuje Króla, Lorda Strażnika Koronnego oraz Majordoma. Lord Strażnik nie informował na forum Rady o zamiarze wypowiedzenia Karty Orientyki ani udzielenia poparcia dla tzw. przewrotu lipcowego w Republice Bialeńskiej. Częstotliwość moich wizyt w zaprzyjaźnionym Królestwie nie ma więc wiele do rzeczy, gdyż choćby była wyższa, nie dowiedziałbym się o planach mojego zastępcy. Skądinąd, wbrew jego twierdzeniom, odwiedzałem elderlandzkie forum w ostatnim czasie: wczoraj i przed trzema dniami, a skonsultowanie ze mną przynajmniej stanowiska w sprawie bialeńskiej było jak najbardziej możliwe.

Przede wszystkim jednak: Daniel von Witt jest stale obecny na dreamlandzkim forum, gdzie loguję się regularnie, najwyżej z jednodniowymi odstępami. Miał pełną możliwość, by dać wobec mnie wyraz swojego gorącego pragnienia, abym włączył się intensywniej w kierowanie elderlandzkimi sprawami państwowymi, o którym teraz publicznie zapewnia. Nie skorzystał z tej możliwości i nie poczynił żadnych kroków, aby zapewnić mój udział w procesie decyzyjnym, choćby na najogólniejszym poziomie, czego wymagałyby proste względy lojalności. Zamiast tego zastępował mnie jako Króla Elderlandu w innym znaczeniu tego wyrażenia niż to, które zakłada ustrój elderlandzki. Faktyczna uzurpacja władzy królewskiej, odbywająca się w sposób demonstracyjny i lekceważący wobec mnie, nie może trwać dłużej. Z tej przyczyny zwolniłem p. von Witta ze sprawowanego przez niego urzędu.

Nie zamierzam przechodzić na ręczne sterowanie Królestwem Elderlandu, nie mając ku temu ani sił, ani legitymacji. Od lat wyznaję zasadę, że państwo wirtualne należy do jego aktywnych obywateli. Nie znaczy to jednak, że można dowolnie gwałcić ustrój państwowy. Zamierzam w Elderlandzie zaprowadzić na powrót normalność, która zapewne będzie musiała wyglądać inaczej niż stan poprzedni, który właśnie — dosyć widowiskowo — się posypał. Dalsze decyzje na dniach.

Awatar użytkownika
Daniel von Witt
Król Elderlandu
Posty: 3034
Rejestracja: 5 cze 2012, 14:38
Numer GG: 41404078
Lokalizacja: Elder (Luskania), Buuren (Furlandia)
Kontakt:

Re: Lord Strażnik Koronny odwołany

Post autor: Daniel von Witt » 14 lip 2018, 12:10

Wasza Królewska Mość,

decyzja ta nie jest dla mnie w żadnym razie zaskakująca. Ja Waszej Królewskiej Mości nie ufam, Wasza Królewska Mość nie ufa mnie. Rozstanie z urzędem bezpośrednio związanym z urzędem królewskim jest więc w pełni zrozumiałe. Nie zamierzam służyć Waszej Królewskiej Mości, gdyż Wasza Królewska Mość nie służy Królestwu Elderlandu. Jestem zobowiązany służyć temu drugiemu w pierwszej kolejności, jak również Koronie Elderlandzkiej - tej samej, którą szarga Wasza Królewska Mość, którą pomiata, i której na swe skronie jeszcze nie przyjął. Król Elderlandu z Waszej Królewskiej Mości jest jedynie nominalny, egzotyczny, bezwartościowy. Naruszeniem majestatu Korony Elderlandu i Królestwa Elderlandu jest, że Wasza Królewska Mość jest tu kim jest.

Szanowni,

Korona Elderlandu to nie Król. Korona Elderlandu to idea i wartość ponadczasowa, która nas wokół siebie skupia i pozwala na tworzenie Królestwa Elderlandu, z którym się identyfikujemy, które znamy, na którym nam zależy. Korona to Świętość, coś co nas do Królestwa przyciąga i pozwala tworzyć naszą i jego tożsamość. Jego Królewska Mość Alfred mówi wprost: nie stać go na bycie naszym Królem, nie identyfikuje się z Królestwem Elderlandu, a Koroną Elderlandu pomiata, uważając ją tylko i wyłącznie za dodatek do swojej dreamlandzkiej tytulatury. Król Alfred jest królem nieobecnym w Królestwie Elderlandu od samego początku, gdy powtórnie został tu monarchą. Król Alfred jest królem nieaktywnym, który w Królestwie Elderlandu logował się dotychczas mniej niż 5 razy. Nie przywitał się nigdy z Królestwem Elderlandu i obywatelami. Pierwszą swoją wypowiedź na forum dyskusyjnym poświęcił za to pacyfikacji prowadzenia przez Królestwo Elderlandu polityki niezależnej od Królestwa Dreamlandu, uważając, że to my, obywatele państwa gorszej kategorii, powinniśmy cicho słuchać się wszystkich wytycznych, nawet tych nam nieprzekazanych do wiadomości, jakie wystosują wobec nas rządzący Królestwem Dreamlandu. Przyjmuję to z ogromnym bólem i żalem, że tak się dzieje, bo sam jestem Dreamlandczykiem i wielu z Was także. W końcu Król Alfred jest również królem niekoronowanym. Tron objął, ale nic poza tym. Na całe szczęście Korona Elderlandu formalnie nie została jeszcze skalana przez włożenie jej na skronie Jego Królewskiej Mości.

Król Alfred to osoba oderwana od elderlandzkiej rzeczywistości. Traktuje Królestwo Elderlandu z góry, nie zna go i nie chce poznać. Nie traktuje go jako równorzędnego podmiotu Wspólnoty Korony Ebruzów. Traktuje go tylko jako dodatek do gry, jaką prowadzi z Ekorre. Królestwo Elderlandu nic dla niego nie znaczy. Wydając proklamację królewską popełnia w niej błędy. Nie przywiązuje wagi do tego, kim i czym rządzi. Występując w Królestwie podaje w pierwszej kolejności, że jest Królem Dreamlandu. Podaje również, że jest suzerenem nieistniejącej Gorandii. Gorandia przecież została zlikwidowana wiele miesięcy temu, a jej miejsce zajęła Galia Faradońska. To są szczegóły, ale szczegóły istotne. Ten Król lekceważy to, co elderlandzkie. Lekceważy Królestwo i jego obywateli.

Decyzja Jego Królewskiej Mości nie utrudni mi pracy na rzecz Królestwa Elderlandu, gdyż jak powiedziałem, Korona Elderlandu i Królestwo Elderlandu to dla mnie wartości nadrzędne i niezwiązane wprost z konkretną osobą, nawet z osobą Króla Elderlandu. Alfred to tylko człowiek, taki sam, jak ja. Elderland istniał zanim obaj się w nim pojawiliśmy. Będzie też istniał po nas. Ja będę się starał o to zadbać, bo swoje obywatelstwo elderlandzkie traktuję poważnie. A co elderlandzkiego Alfred tak traktuje?

(-) kmdr ppor. Daniel von Witt

Zablokowany

Wróć do „Archiwum Króla Alfreda (drugie)”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości